"Łamacze języka" i gierki językowe kolekcjonuję od lat. (Skocz od razu do łamaczy, pomijając wstęp.)
Niestety, dotąd nie miałam miejsca, w którym mogłabym przechowywać swoją kolekcję, a że pamięć bywa zawodna, część zbiorów się rozproszyła, część zaginęła, a część krąży w zakamarkach umysłu, pojawiając się w najbardziej nieoczekiwanych momentach.
Świstki papieru, a nawet zeszyty - zawodzą jeszcze bardziej, bo chowam je jak wiewiórka i jak wiewiórka przeważnie zapominam gdzie.
W marcu 2007, kiedy zaczynałam pracę nad swoją stroną, przyszło mi do głowy, że oto znalazłam właściwe miejsce na przechowywanie i wzbogacanie mojej kolekcji:
W miarę robienia wiosennych porządków w mojej pamięci i notatkach, będę sukcesywnie wklejać moje zbiory, a kto wie, może nawet uda mi się je jakoś uporządkować? Pytanie - jak:
Czy od najprostszych i najbardziej znanych, poprzez bardziej rozbudowane, aż do "perełek", czy może od krótkich do długich? A może pogrupować je w zależności od angażowanych miejsc artykulacji?
Jeśli ktoś zna jakieś łamacze języka, których w mojej kolekcji jeszcze nie ma i chciałby ją wzbogacić - uprzejmie proszę o E-MAIL
UWAGA! Zamieszczone na stronie pliki dźwiękowe potrafią robić psikusy pod niektórymi przeglądarkami. Na przykład piosenka kabaretu OTTO nie odtwarzasię w całości (mozilla firefox) lub odtwarza się automatyczne w tle (Chrome).
Zalecam IE, jeśli pliki dźwiękowe odtwarzają się niepoprawnie.
Kszyk, trznadel, czyż, strzyżyk, gdzieś w Nowym Drążdżewie,
gdy dżdżyło, z gżegżółką drzemali na drzewie,
choć piegża wraz z dzierzbą,
drżąc, grzmiała pod wierzbą,
a czyżyk dżezował na wietrze z cietrzewiem.
"Polska język trudna język" Ponoć cudzoziemcy twierdzą, że "szeleścimy". Na dowód tego, że mają rację, a także dla własnej uciechy (i może dla pognębienia ewentualnych cudzoziemskich gości) wklejam poniżej tekst piosenki kabaretu OT.TO.
Można jej też posłuchać. Niestety Twoja przeglądarka nie odtwarza plików multimedialnych
Żaby rzępolą na Rzeszowszczyźnie
W deszczu szczaw aż do Ustrzyk
Dżezują dżdżownice na Hrubieszowszczyźnie
A w puszczy piszczy puszczyk.
Czcigodnym czcicielom czystości w Pszczynie
Szeleszczą pszczoły w bluszczu
Trzeszczą trzewiki po szosach suszonych
Szemrz żesz! rzeżucho w Tłuszczu.
Pobaw się ze mną w "ż" i "sz"
Pobaw się ze mną w "dż" i "cz"
A kiedy buzi szeleścić się znudzi
Pobawimy się w "ź" i "ć".
Wystrzałowe trzpiotki wstrząśnięte szczebiocą
Szczególnie o szczęściu w życiu
Szczep oszczepników zaszczepia poszycie
Liściastych leśnictw w Orzyszu.
Chrząszcz ze szczeżują szczerze wrzeszcząc się szczerzą
Lecz trzciny rozbrzmiały grzmotami
To przebiegł trzymając w krzepkich szczypcach skrzypce
Stół z powyłamywanymi nogami.
Pobaw się ze mną w "ż" i "sz"
Pobaw się ze mną w "dż" i "cz"
A kiedy buzi szeleścić się znudzi
Pobawimy się w "ź" i "ć".
Pobaw się ze mną w "ż" i "sz"
Pobaw się ze mną w "dż" i "cz"
A kiedy buzi szeleścić się znudzi
Posiedzimy sobie w ciszy.
I jak już jesteśmy przy piosenkach, to poniżej wykonywana przez Andrzeja Rosiewicza na melodię "Jej portret" "Żaba story": Jest to zarówno świetny łamacz jak i doskonałe dyktando:
Na dużym żółtym liściu w czasie dżdżu
Siedziała żaba, czemu właśnie tu?
Nie wiedział nikt
I żaba chyba też
nie wiedziała. Siedząc żuła perz
Kontemplowała deszcz... przeżuwając perz.
A nieopodal żaby kucnął jeż
Dla towarzystwa żabie żuł coś też
W jeżynach żaba nagle rzekła mu:
"Ja cię żetem
Mój żużu
Naprawdę żetem
Chcę Cię teraz tu"
I w żabie wzięła ramiona
Kochanka-żaba, żaba-żona
Spod żabich rzęs kapały żabie szczęścia łzy
I tuli żabią twarz do jeża
Jak hełm się tuli do żołnierza
I tłumiąc łzy rzecze mu... only Ty.
Czy w szczęściu nie przeszkodzi różna płeć?
Zażenowany jeż chciał żabie rzec
Nie zdążył, bo go żaba znów żetem
I pieści dłoń, mami snem,
Pasjanse stawia mu Z samych żabich serc
I szepcze mu: "Mój mały książę
Jeżeli kiedyś zajdę w ciążę
(Potomstwo mieć - to w życiu najważniejsza rzecz)
Urodzę Tobie jeżożabki
Tak trochę z ojca, trochę z matki
Tak, jedno w tę, drugie w tę - Pół na pół
Tak w życiu bywa - żabę kocha jeż
Więc pomyśl ile szczęścia mógłbyś też
Przy żabie znaleźć, gdybyś jeżem był
Więc proszę Cię... z całych sił...
Mój drogi Jerzy, kochaj żabkę swą,
Byś i ty, ronić mógł szczęścia łzy.
The sea shells, that she sells, are sea shells, I'm sure.
Podobno pochodzą z filmu "Podrap mnie w plecy" z udziałem Elvisa Presleya, ale filmu nie widziałam, więc nie wiem.
Inna wersja:
She sells sea shells by the sea shore. The shells she sells are surely seashells. So if she sells shells on the seashore, I'm sure she sells seashore shells.
How much wood, would the woodchuck chop, if the woodchuck could chop wood?
Woodchuck, wbrew temu, co twierdzą niektórzy, to nie dzięcioł (woodpecker) tylko świszcz (Marmota monax) - krewniak świstaka (Marmota marmota). Bywa nazywany też gopherem i to właśnie świszcz występuje w dobranockach z Kubusiem Puchatkiem. (Co do samego gophera, to sprawa jest bardziej skomplikowana, bo określa się tym mianem kilka niespokrewnionych ze sobą gatunków)
Inne wersje tonguetwistera ze świszczem, znalezione później:
How much wood, would the woodchuck chuck, if the woodchuck could chuck wood? — As much wood, as a woodchuck would, if a woodchuck could chuck wood.
How much wood would a woodchuck chuck, if a woodchuck could chuck wood? — A woodchuck would chuck all the wood, that a woodchuck could, if a woodchuck could chuck wood.
How much wood would a woodchuck chuck If a woodchuck could chuck wood? He would chuck, he would, as much as he could, And chuck as much wood as a woodchuck would If a woodchuck could chuck wood.Kliknij, by posłuchać
Peter Piper picked a peck of pickled peppers.
I taki dialożek niekoniecznie łamiący język, ale za to wieloznacznie homofoniczny:
– I have a train two to two to Too. – Oh, I have a train two to two to Too, too!
Szukałam miasta Too i jedyne, co znalazłam to w Arizonie miasto Tombstone nazywane "The Town Too Tough to Die." Być może istnieje gdzieś miasto Too lub Two, do którego jechali obaj dżentelmeni, ale już nie chciało mi się szukać. Zwłaszcza, że przy okazji odkryłam źródło powyższego dialożku i jego pierwotną wersję.
Okazuje się, że jest to stary dowcip:
Pasażer pyta o połączenie i koniecznie chce wiedzieć jak długo na stacji przesiadkowej będzie stał pociąg, którym jedzie. – From two to two to two two (od 1:58 do 2:02)– odpowiedział konduktor.
Wtedy pasażer zadał to samo pytanie odnośnie pociągu, na który chciał zdążyć: – Oh, from two to two to two two, too – odpowiedział konduktor.
Znalazłam właśnie w sieci kolekcję angielskich twisterów. Doprawdy imponująca. Jeśli ktoś lubi łamać język po angielsku, to niech sobie kliknie tu.
Ехал Грека через реку. Видит Грека в реке рак. Спустил Грека руку в реку, рак за руку Греку цап! (Dla nieprzyzwyczajonych do cyrylicy: Jechał Grieka czierez rieku. Widit Grieka, w riekie rak. Spustił Grieka ruku w rieku, rak za ruku Grieku cap!)
Proponuję czytać to możliwie szybko.
I jak jesteśmy przy Słowianach, to dzięki uprzejmości pana Michała Lewandowskiego mogę wkleić tu także czeskie łamacze:
Strč prst skrz krk. Wsadź palec na wylot przez szyję
Já rád játra, ty rád játra, Já rád játra, ty rád játra... (itd. do szybkiego czytania) Ja lubię wątróbkę, ty lubisz wątróbkę
Jeden raz da się to powiedzieć, ale za drugim razem już język się łamie, chyba, że człowiek solidnie poćwiczy.
Tři sta třicet tři stříbrných křepelek přeletělo přes tři sta třicet tři stříbrných střech. 333 srebrnych przepiórek przeleciało przez 333 srebrne strzechy
Może to stąd wziął się ten niefortunny nieco polski łamacz o pstrych przepiórzycach? I dla osób o suchej skórze, lub antycznych olimpijczyków, słowem tych, którzy lubią, by namaszczać ich ciało np. oliwą. Takie osoby mogą mieć dylemat w rodzaju:
Naolejuje-li mě Julie, nebo nenaolejuje-li mě Julie? Czy Julia mnie naoliwi, czy Julia mnie nie naoliwi? (może to być też dylemat na przykład roweru, czy maszyny do szycia, że o robocie nie wspomnę)
Wymowa: ř czytamy jak rz(ż)
č=ć
š=ś
Ž=ź
á- to długa spółgloska
ě zmiękcza spólgloskę (ně= nie)
Dla tych, którym tych czeskich łamańców trochę przymało:
strona, gdzie znajdzie ich do woli.
A jeśli chciałby się czeskich łamaczy nauczyć śpiewająco niech sobie kliknie tu.
I idąc dalej tropem "sąsiedzkim" (Słowackie łamańce by się jeszcze przydały, albo ukraińskie, litewskie... białoruski homofon będzie niebawem):
Alergischer Algerier, Algerischer Alergiker. Posłuchaj Alergiczny Algierczyk, algierski alergik - i po polsku jest to niezły łamacz
Kleine Kinder können keine kleinen Kirschkerne knacken.Posłuchaj Małe dzieci nie mogą zgniatać małych pestek wiśni.
Fischer Fritz fischt frische Fische.
Frische Fische fischt Fischer Fritz Rybak Fritz łowi świeże ryby. Świeże ryby łowi rybak Fritz. (można to też zobaczyć na filmie. Tam tempo jest zawrotne)
Wenn du Trottl zu mir Trottl sagst, sag ich Trottl zu dir Trottl so lange Trottl, bis du Trottl zu mir Trottl nie mehr Trottl sagst, du Trottl! Posłuchaj Jeśli, ty, głupku, powiesz do mnie "głupku", powiem "głupku", do ciebie, głupku, tak długo, aż, głupku, nie będziesz mówić do mnie "głupku", ty głupku!
Der Zweck hat den Zweck den Zweck zu bezwecken, und wenn der Zweck den Zweck nicht bezweckt, dann hat der Zweck überhaupt keinen Zweck. Posłuchaj Ten cel ma ten cel: mieć na celu ten cel i jeśli ten cel nie ma na celu tego celu, to ten cel nie ma w ogóle żadnego celu.
Ostatnio dostałam taką oto anegdotkę o języku niemieckim:
"Język niemiecki jest stosunkowo łatwy. Osoba obznajomiona z łaciną oraz
z przypadkami, przyzwyczajona do odmiany rzeczowników, opanowuje go bez
większych trudności. Tak w każdym razie twierdzą wszyscy nauczyciele
niemieckiego podczas pierwszej lekcji... Na początek, kupujemy
podręcznik do niemieckiego. To przepiękne wydanie, oprawne w płótno,
zostało opublikowane w Dortmundzie i opowiada o obyczajach plemienia
Hotentotów (auf Deutsch:
Hottentotten). Ksiązka mówi o tym, iż kangury (Beutelratten) są chwytane
i umieszczane w klatkach (Koffer) krytych plecionką (Lattengitter). Klatki te nazywają się po niemiecku "klatki z
plecionki"(Lattengitterkoffer) zaś, jeśli zawierają kangura, całość nazywa
się: Beutelrattenlattengitterkoffer. Pewnego dnia, Hotentoci zatrzymują
mordercę (Attentäter), oskarżonego o zabójstwo matki (Mutter)
hotentockiej (Hottentottenmutter), matki głupka i jąkały (Stottertrottel).
Taka matka po niemiecku zwie się: Hottentottenstottertrottelmutter, zaś
jej zabójca nazywa się Hottentottenstottertrottelmutterattentäter.
Policja chwyta mordercę i umieszcza go prowizorycznie w klatce na
kangury (Beutelrattenlattengitterkoffer), lecz więźniowi udaje się uciec.
Natychmiast rozpoczynają się poszukiwania. Nagle przybiega hotentocki
wojownik krzycząc:
- Złapałem zabójcę! (Attentäter).
- Tak? Jakiego zabójcę? - pyta wódz.
- Beutelrattenlattengitterkofferattentater - odpowiada wojownik.
- Jak to? Zabójcę, który jest w klatce na kangury z plecionki? - pyta
Hotentocki wódz.
- To jest - odpowiada tubylec - Hottentottenstottertrottelmutterattentater
(zabójca hotentockiej matki głupiego i jąkającego się syna).
- Ależ oczywiście - rzecze wódz Hotentotów - mogłeś od razu mówić, że
schwytałeś
Hottentottenstottertrottelmutterbeutelrattenlattengitterkofferattentäter!
Jak sami widzicie, niemiecki jest łatwym i przyjemnym językiem.
Wystarczy trochę się zainteresować tematem!"
Jeśli wierzyć Wikipedii, autorem, albo przynajmniej pierwszym odkrywcą tej anegdoty, jest Julian Tuwim, który umieścił ją w ksiażce "Pegaz dęba". (Ma tam ona nieco inny kształt.)
Jeszcze inne brzmienie, ale równie ciekawe, nadał jej Waldemar Malicki:
Swoją drogą - jak to słusznie zauważyła Wiki - Beutelratten to nie tyle kangur, co dydelf żyjący w Ameryce Północnej. Ale nawet gdyby to były kangury, Hotentoci mieliby niewielkie szanse, by takowego umieścić w Lattengitterkoffer. Nawet gdyby w polowaniu pomagał im hotentocki pies do stróżowania i polowań (Hottentottenwachundjagdhunde) czyli Rhodesian Ridgeback. No chyba, że jacyś hotentoccy emigranci (hottentottenemigranten) lub pracownicy zoo (hottentottenzooarbeiter?).
Amparà a lingua tedesca hè abbastanza simplice. Basta à sapè qualchi declinazione di latinu è di ricurdassi di a canzona « varum »…è pudete andà a girandulà in Alemagna… Dicenu l’inseganti di tedescu..
Eo ùn ci credu tandu è so’ andatu à cumprami un libru, un corsu di tedescu, publicatu in dortmund è chi’ parla di a tribù di l’Ottentotti (Ottenttooten in tedescu).. Ghjè una di isse tante tribu germaniche chi’ si so sparte un l’Europa occidentale..
Avà, pigliate una mina o una penna, principia u corsu…
L’ottenttotten, chjappanu l’oppossum (Beutelratten) (issi animalotti chi’ parenu topi) è i buccanu dentru à sporte di salce chjose (Lattengitter). In tedescu, isse gabbie so’ chjamate Lattengitterkoffer. E si dentru ci hè un oppossum e chjamanu Beutelrattenlattengitterkoffer.
Un ghjornu, l’ottentotti chjappanu un assassino (Attentäter) accusatu d’avè tombu una di e mame (Mutter) di l’ottentotti (Hottentottenmutter), mama d’un imbecille chi tartagliulava (Stottertrottel).
Una mama inc’un figliolu cusi’, in tedescu hè chjamata Hottentottenstottertrottelmutter è u so assassinu, Hottentottenstottertrottelmutterattentäter.
Qui’, hè utile di precisà chi’, quandu l’ottentotti chjappanu à unu per incercerallu u chjovenu in a sporta di l’oppossum. (Beutelrattenlattengitterkoffer). Cusi’ fù fatta…
Ma l'assassino riesce à fughje è principia a ricerca…
Dopu à qualchi ghjornu, un guerrieru và à truvà u sceffu di a tribù è li dice :
- Aghju chjappu l’assassinu (Attentäter).
- A iè ? E chi’ assassinu ? risponde u sceffu …
- E bè…Beutelrattenlattengitterkofferattentäter. - risponde u guerrieru.
- Cosa? L'assassinu chi’ ghjè in a sporta di l’oppossum fatta di salce ? dumanda u sceffu….
- Hè sicura…dice u guerrieru, Hottentottenstottertrottelmutterattentäter (l'assassinu di a mama di l’ottentottu imbecille chi’ tartagliuleghja).
- Ah... ripiglia azezu u sceffu di l’ottentotti, a pudie di’ subbitu chè t’avie catturatu l'Hottentottenstottertrottelmutterbeutelrattenlattengitterkofferattentäter !
A videte chi’ u tedescu hè une lingua faciule…
Dwa pierwsze, może niekoniecznie łamią język, raczej są homofoniczne, ale bardzo przyjemne:
Als in Graven graven gravengraven graven, graven graven gravengraven. Posłuchaj Gdy w miejscowości Graven hrabiowie kopią hrabiowskie groby, kopią hrabiowie hrabiowskie groby.
Drink geen vermouth, als je vermoedt,dat je nog ver moet. Posłuchaj
Nie pij vermutu, gdy przeczuwasz, że jeszcze daleka droga przed Tobą.
Wat een weer weer zei de wasvrouw die aan de was was. Posłuchaj Ale znowu pogoda, powiedziała praczka, która prała.
Moim zdaniem, dowolne wyrażenie po niderlandzku, to tonguetwister sam w sobie
Sopra la panca la capra campa, sotto la panca la capra crepa (Sylwio, dziękuję!) Koza na ławce żyje (daje sobie radę), koza pod ławką zdycha.
I inne (nr 1 i 2 pojawiają się na filmie i to kilkakrotnie):
Trentatré Trentini entrarono a Trento, tutti e trentatré, trotterellando. Trzydziestu trzech mieszkańców Trento, przybyło do Trento i wszyscy trzydzieści trzej, biegnąc truchtem.
Trentatré trentini, tutti trentatre da Trento, venivano trottando per le valli del Trentino. Trzydziestu trzech mieszkańców Trento,wszyscy trzydzieści trzej z Trento, przybyło biegnąc truchtem przez dolinę Trentino
Sul tagliere l'aglio taglia.
Non tagliare la tovaglia.
La tovaglia non è aglio.
Se la tagli fai uno sbaglio. Czosnek sieka się na deseczce Nie sieka się deseczki Deseczka nie jest czosnkiem Jeśli posiekasz deseczkę, popełnisz błąd
Swoistą ciekawostką może być fakt, że Włosi również mają łamacz wprawdzie nie o Konstantynopolitańczykowianeczce , ale dość blisko:
Se l'arcivescovo di Costantinopoli, si volesse disarcivescoviscostantipolizzare,
vi arcivescoviscostantinopolizzereste voi, per disarcivescoviscostantinopolizzare lui? Jeżeli arcybiskup Konstantynopola chciałby się odarcybiskupokonstantynopolizować, czy (wówczas) wy arcybiskupokonstantynopolizowalibyście siebie, aby odarcybiskupokonstantynopolizować jego?
Wychodzi na to, że i po polsku jest to piękny łamacz Bardzo dziękuję Ani za pomoc w rozplątaniu tego węzła!
Baba, banaba, na banaba na?
(Ojcze, robisz to, czy nie robisz?)
I tak trochę w tym temacie NIESPODZIANKA na zasadzie nie tak znowu luźnych skojarzeń
A oto mała kolekcja zebrana przez podobnych zapaleńców w Londynie:
Jak tylko znajdę czas, spróbuję podać chociaż niektóre z nich w formie pisanej.
Zastanawia mnie wersja japońska:
なまむぎなまごめなまたまご
生麦生米生卵
(Mam nadzieję, ze będzie widać "krzaczki":)
Kiedy usłyszałam to po raz pierwszy, myślałam, że Japończyk mnie nie zrozumiał. Przecież nie jest trudno wymówić: Nama mugi nama gome nama tamago
A jednak! Japonka na wideo też miała z tym trudności i powiedziała z błędem!
Sam tekst nie ma wielkiego sensu - jest to "restauracyjna" albo kuchenna wyliczanka, rodzaj menu:
nama mugi - surowy jęczmień (lub pszenica, to ten sam znak)
nama gome - surowy ryż
nama tamago - surowe jajko Już więcej sensu ma tekst prezentowany przez Chińczyka, który mówi: Jesz winogrona, nie pluj skórkami winogron.